30 cze 2013

Wszyscy mają, mam i ja BLOGLOVIN

Podążam za innymi koleżankami po fachu  i  
zapraszam do śledzenia oraz polubienia eCosmetics na Bloglovin.

wystarczy kliknąć w baner lub w link poniżej


W przyszłym tygodniu wracam z nowymi postami :)

Pozdrawiam
antiii

26 cze 2013

Essie Where My Chauffeur? - swatche

Może nie uwierzycie, ale to mój pierwszy lakier marki Essie. Będąc na targach zakupiłam dwa kolory m.in. Where My Chauffeur? Lakier pochodzi ze świątecznej kolekcji zimowej 2012'. W sieci zdjęcia tego lakieru są na prawdę różne,  od zieleni po mocny turkus. Fakt faktem to ciężki kolor do sfotografowania, ale ten lakier nie jest czysto turkusowy! Owszem wpada w turkus, ale ma sporo w sobie zieleni, lecz nie zmienia faktu, że jest bardzo ładny :))


Lakier przyjemnie się nakłada całkiem cienkimi warstwami. Szybko wysycha, nie smuży. Me paznokcie pokrył przy dwóch- trzech warstwach.


Lakier ma cienki pędzelek, ale w aplikacji to nie przeszkadza. Może miałabym więcej lakierów Essie, ale kolory są do siebie bardzo zbliżone, typowo uniwersalne i jakoś mnie do nich nie ciągnie. Lubię klasykę, ale do przesady :)



Jeśli miałybyście ochotę na ten lakier i kolor, to chętnie go odsprzedam, gdyż się zorientowałam że mam już kolor podobny :(  Więcej informacji i lakierów znajdziecie na eBAZAREK klik-klik.

A Wy lubicie lakiery ESSIE, który najbardziej ?

25 cze 2013

Kto wygrywa lakiery Mariza Be Chic!?

Serdecznie Wszystkim dziękuję za tak liczny odzew w konkursie! Nie przypuszczałam, że tyle osób się zgłosi. Ale to dobry znak, bo widzę że chętnie bierzecie udział w takich konkursach. Mogę Wam obiecać, że to nie ostatni konkurs na blogu. Wybór był na prawdę bardzo trudny, ciężko nam było wybrać jedno hasło. Spośród wszystkich wybrano kilkanaście, spośród kilkunastu kilka, spośród kilku jedno. Uff jakie to trudne.


Kto wygrywa?
 Muminek526 i jej hasło:
Wszędzie słychać aparatów cyk, cyk, cyk, cyk gdy na mych paznokciach lakiery Marizy BE CHIC 

Serdecznie gratuluję!
Proszę abyś odezwała się w przeciągu dwóch dni na maila ecosmeticsy@o2.pl


Mam nadzieję, że w kolejnym konkursie udział weźmie więcej osób. Może uda mi się powalczyć o więcej dla Was nagród. Zachęcam do polubienia FB Antii KLIK-KLIK będziesz ze mną na bieżąco, tutaj także dowiesz się o planach na kolejne konkursy itd.

Pozdrawiam
antiii

23 cze 2013

Karawana Rzemiosła Marokańskiego - fotorelacja

Karawana Rzemiosła Marokańskiego dotarła również do mojego miasta jakim jest Łódź. Dwa tygodnie temu 6-12 czerwca 2013 roku gościła w łódzkiem Manufakturze. Celem karawany było przybliżenie tego różnorodnego, uroczego, bardzo kolorowego państwa - Maroko. Przez chwilę mogłam się poczuć jak w Maroko. Na rynku Manufaktury rozstawiono stragany, targowisko tzw. marokańskie suki, brakowało jedynie mediny :P Można było zakupić drobiazgi z Maroko. Obowiązkowo należało się targować, by móc coś taniej kupić. Ceny i tak były dosyć wysokie. Osobiście na nic się nie skusiłam, bo być może sama zawitam do tego państwa i wtedy coś sobie kupię. Dla mnie wtedy takie pamiątki mają sens :P 


Łodzianie mile przyjęli gości, ruch i zainteresowanie wyrobami marokańskimi było całkiem spore. Na targowisku można było zakupić prawie wszystko. Mam na myśli biżuterię, torby, portfele, plecaki, pufy i wiele wiele innych wyrobów. Miłym zaskoczeniem było stoisko MAROKO SKLEP.


Można było zaopatrzyć się w kosmetyki pochodzenia marokańskiego. Z tego co widziałam, najwieksze zainteresowanie było wśród olejków. Tutaj pisałam o olejku z opuncji figowej KLIK-KLIK, prawdopodobnie najdroższym olejku świata. Zaś tutaj KLIK-KLIK możecie przeczytać starszy wpis z początku prowadzenia bloga o ogólnym działaniu oleju arganowym, który nie był aż tak bardzo znany w blogosferze.  Polecam również ulubione czarne mydło savon noir KLIK-KLIK.

W fotoskrócie


Spodobało mi się kilka toreb, wszystkie ze skórki :-)

W tym roku Karawana Marokańska zawitała do pięciu miast Rzeszowa, Krakowa, Łodzi, Warszawy i Gdynii. W chwili obecnej na targowisko możemy wybrać się do Gdynii. Karawana tam pozostanie do dnia 29 czerwca 2013 roku. Stragany czynne są do godziny 21 (bynajmniej w moim mieście tak były czynne).

Co sądzicie o takim sposobie promowania państw? 
Mi się pomysł podoba ... :)


22 cze 2013

LM Care Romeis nail polish - swatche

Lubicie neony? Ja tego lata bardzo, bardzo. Na ten lakier natrafiłam zupełnie przypadkiem, kolor mnie tak zauroczył, że musiałam go kupić. Nigdy wcześniej nie czytałam o lakierach LM i nie wiedziałam jakie one są, na próbę zakupiłam jeden w kolorze pomarańczowo - żółtym, typowo neonowy odcień. Na upalne dni w sam raz ^^


Dobrze się nakłada, nie smuży. Ma jedną wadę, nie należy do lakierów które szybko schną.
Jest prawdziwie kremowy, kryje już przy dwóch warstwach.


Na zdjęciu niżej wpada trochę w pomarańczową żółć, to właściwie jego urok, kolor taki dwuznaczny :D


Zapraszam osoby zainteresowane do zakładki eBAZAREK
 Nowa dostawa!

Miłej soboty!

Pozdrawiam 
antiii

20 cze 2013

Orly Flash Glam FX Watch It Glitter i Colour Alike GDN Za zielone- swatche

Tego lata pokochałam neony, lecz lakiery nawierzchniowe Flash Glam Fx nie dały o sobie zapomnieć.
W roli głównej jako lakier bazowy wystąpi Colour Alike Za zielone a na nim warstwa lakieru 
Watch It Glitter.



Można łatwo odświeżyć i ubarwić nasz manicure za pomocą lakierów nawierzchniowych. 
Watch It Glitter to plasteki miodu w kolorze starego złota. Na paznokcie nałożyłam jedną warstwę. Chciałam aby było skromnie i nie przesadnie ze świecidełkiem.


 Lakiery dostępne na stronie www.orlybeauty.pl  i colorowo.pl

Pozdrawiam 
antiii

18 cze 2013

Zakupy Grecko - Tureckie i Turecko - Greckie, czyli pamiątki z wakacji

Długo zbierałam się do napisania tego postu. Tak na prawdę miał pojawić się z miesiąc temu, no ale cóż, czasu brak. Chciałam pokazać Wam kilka rzeczy, które przywiozłam z wakacji. Kiedyś będąc małą dziewczynką przywoziłam pamiątki w postaci muszelek, pocztówek, teraz pamiątki wyglądają trochę inaczej. Będą to m.in. kosmetyki przywiezione z Grecji oraz Turcji, także słodycze, herbaty czyli mały standard tego co przeważnie przywożę z takich podróży.


Jak przystało na zaawansowaną lakieromaniaczkę przywiozłam kilka lakierów z przepięknej wyspy Rodos. W drogerii spędziłam kilkanaście minut, a nawet godzinę, oglądając, wybierając, malując. Wybór ogromny zarówno lakierów do paznokci jak i kolorówki czy pielęgnacji. Każdy kosmetyk posiadał tester, więc nie było problemów by pomacać czy wypróbować. Do mojego koszyka wpadło 9 lakierów. Kolory może niewyszukane, bo w większości to kremy, które chyba jednak najbardziej kocham. Mam tyle lakierów nawierzchniowych także w każdej chwili mogę ich look zmieniać jak mi się tylko zechce i spodoba oraz dwa holosy.


Beauty Line Cosmetics, DL Dorothy L, Tommy Rainbow

W Grecji na prawdę jest bogaty wybór lakierów. W moim mieście nie jedna drogeria nie jest tak wyposażona jak tam. Testując lakiery, teraz wiem, że kupiłam ich za mało. Były przepiękne odcienie żółci, mocno napigmentowane i wiele wiele innych. Gdybym miała okazję po nie wrócić to pewnie bym to zrobiła.

Na Rodos można było spotkać sklepy, drogerie z greckimi kosmetykami. Tam zakupiłam kilka kosmetyków do pielęgnacji włosów.

Maska i odżywka Mythos, zachwalana odżywka Olivolio oraz mini szampon do włosów Olivia. 

Gdy weszłam do sklepu chciałam dosłownie wszystko kupić, wybór przeogromny a zapachy i składy na pewno zachwyciły nie jedną osobę. Lecz postanowiłam się skupić głównie na pielęgnacji włosów. Myślę, że to nie był mój ostatni  raz w Grecji i tam jeszcze powrócę. Może w przyszłym roku?

W Turcji również wyruszyłam w poszukiwaniu lakierów, ale nic nie kupiłam. Zastałam tam jedynie lakiery Golden Rose, które z stąd pochodzą oraz lakiery Flormar. Obie firmy są dostępne w PL, zatem nic lakierowego nie kupiłam. 

Z kosmetyków do pielęgnacji zakupiłam jedynie dwie maski do twarzy oraz mydełka. Teraz się zastanawiam po co kupiłam dwie maski, kiedy je zużyję, a pojemność po 200ml ? Oszalałam :|


W Turcji wybór był niestety dużo uboższy, a kosmetyki wcale nie takie tanie. Kosmetyki można kupić w marketach, sklepikach oraz w aptekach. Szampony, odżywki to koszt około 40zł na nasze polskie pieniążki. Całkiem spory wydatek, darowałam sobie, gdyż w zapasie mam jeszcze kilka szamponów Alverde i Balea.

Jadąc zagranicę staram się przywieźć słodycze oraz ich regionalne herbaty, kawy oraz drobne upominki w postaci breloków do kluczy i magnesów na lodówkę. Moja mama i ja jesteśmy smakoszami dobrych herbat, zazwyczaj lubimy czarne herbaty, lecz owocowe, smakowe też pijemy. Pierwsza z nich to herbatka z hibiskusa, druga i trzecia to herbaty czarne. Zapomniałam zrobić zdjęć kaw, zresztą dużo rzeczy zapomniałam zrobić co kupiłam :P


Greckie czekolady, tureckie gumy, batony, wafelki. U nas w PL wszystkiego pod dostatkiem, ale lubię próbować ich smakołyków. Zawsze staram się coś zakupić, a później delektować się :P Turecka chałwa, tureckie cukierki o różnych smakach. To ich regionalne smakołyki. Kupiliśmy na spróbowanie.


Dużo tego nie ma, ale też nie wszystko pokazałam. 
Mam nadzieję, że chociaż w części przybliżyłam Wam co można zakupić w Grecji i w Turcji.

A Wy co najczęściej przywozicie z wakacji?


_____

Przypominam o konkursie
Mariza be chic!
więcej KLIK-KLIK

17 cze 2013

Barbra Pro, Płyn micelarny do demakijażu

Zdążyłam pokochać micela od Bourjois a tu zjawił się kolejny godny polecenia micel od Barbra Pro. Przez długi czas był niedostępny w sklepie internetowym colorowo.pl ale na FB pojawiła się informacja, że wraca do stałej oferty. Colorowo bardzo słusznie, to wspaniały micel :)


Od producenta:
Delikatnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż (nawet tusze wodoodporne).
Szczególnie wskazany do pielęgnacji wrażliwych okolic oczu. Obecny wyciąg z ogórka wspomaga oczyszczanie skóry. Wygładza ją, chłodzi, łagodzi podrażnienia,  dzięki czemu płyn jest odpowiedni nawet dla cery nadwrażliwej, która nie toleruje mydła ani twardej wody. Zapewnia skuteczne, a zarazem bardzo delikatne i relaksacyjne zmywanie makijażu oczu i twarzy.


Był czas kiedy do demakijażu oczu używałam tylko mleczka. Jednak chyba "dojrzałam" i polubiłam nieco odmienną formę konsystencji jaką jest płyn micelarny. Trafić w dobry płyn micelarny to nie sztuka. Testowałam, testowałam i bez zachwytu. Pierwszy godny polecenia płyn micelarny to Bourjois [klik-klik], mam na myśli wersję fioletową, drugim zaś będzie oto ten, tu dzisiaj prezentowany. Z tego co wiem, często fioletowy micel porównywany jest do Biodermy, a tak na prawdę Barbra Pro swym działaniem nie odbiega od tych dwóch. Jak dla mnie różnicy nie widzę, oba te płyny są wręcz rewelacyjne!

Opakowanie: 
ładna, poręczna, nieduża buteleczka - odkręcana, do tego praktycznie przezroczysta. Widać stan zużycia. Buteleczkę wykorzystam do przelania kolejnego płynu bądź hydrolatu.

Zapach:
świeży, ogórkowy, bardzo przyjemny, na pewno ożeźwiający.

Konsystencja:
woda koloru przezroczystego

Działanie:
W sumie to ten płyn spisuje się na szóstkę! Dobrze i dokładnie zmywa nawet wodoodporny makijaż, o efekcie pandy jak w niektórych micelach nie ma mowy. Dodatkowym atutem jest to, że nie pozostawia tłustej warstwy, gdyż on naszą skórę tonizuję. Płyn polecam osobom o szczególnie wrażliwym oczom. Przyznam, że nie wiele jest płynów, które w stu procentach nie podrażnią moich oczu, a ten właśnie jest bardzo delikatny. W pewnym momencie płynem byłam i jestem zachwycona, że postanowiłam oszczędnie zmywać nim tylko oczy, przez co był ze mną nieco dłużej niż pozostałe specyfiki do demakijażu. Niestety, ale wczoraj się skończył :( Pojemność mogłaby być nieco większa 125ml , dla mnie nawet butla litrowa ;-)


PLUSY:
+ zapach
+ skutecznie usuwa nawet wodoodporny makijaż
+ nie podrażnia!
+ ładna buteleczka

MINUSY:
- czemu taka mała pojemność tak wspaniałego micela, Barbro pytam, no czemu? ;-)
- dostępność

Moja ocena:
5/5

FB [klik-klik] tu się dowiesz najświeższych ploteczek Colour Alike ;-)
Sklep internetowy: colorowo.pl
Chcę go ponownie, bez dwóch zdań!
Używałyście, a może skusicie się ? :)

13 cze 2013

Plany na najbliższe dni ...

W końcu i na reszcie pogoda taka jaką lubię. 
Strasznie brakowało mi słońca. Rewelacyjnie się czuję kiedy jest ciepło, a wręcz upalnie. 
Wtedy wiem, że żyję :P



Jakiś czas temu obiecywałam post z kosmetykami, które zabrałam na wakacje. Niestety wakacje minęły, kosmetyki zużyłam (prócz lakierów i kolorówki :P ) a postu nie ma i nie będzie. 
Wybaczcie, nie wyrobiłam się w czasie.

Natomiast pojawią się posty np. haul  z kosmetykami oraz regionalnymi przysmakami przywiezionymi z Turcji i Grecji. Jeszcze tylko zastanawiam się, czy zrobić jako jeden post czy jako dwa oddzielne. Pomyślę.

Podczas urlopu także przygotowałam wakacyjny manicure, który również pokażę.

Na chwilę przeniesiemy się też do Maroko, ale to wszystko w swoim czasie, bo nie tylko prowadzeniem bloga człowiek żyje :P

Przeczytacie również o wspaniałym duecie do włosów niemieckiej marki Balea oraz o niezawodnym, rosyjskim ulubieńcu do mycia włosów.

No i oczywiście będzie dużo, dużo lakierów, ale tego chyba na blogu nie brakuję :-)

Jeśli życzycie sobie konkretne posty tematyczne to dajcie znać.

Pozdrawiam
antiii

12 cze 2013

Mariza be chic! Pomarańczowy - swatche

Może nie unikatowy, ale za to bardzo ciekawy odcień pomarańczy. Lakier ma w sobie shimmer, który opalizuje na złoto - pomarańczowo, przez to ciekawie wygląda. Drobinek aż tak bardzo nie widać na paznokciach, ale ma taki pobłysk.


Na paznokcie nałożyłam dwie warstwy. Lakier trochę smuży, winą jest sztywny pędzelek. 


Nie wiem jak u Was, ale to kolejny sezon w którym bardzo lubię na paznokciach POMARAŃCZ. 
Ładny, wesoły i radosny kolor ;)


***

Chciałam przypomnieć, że wciąż trwa konkurs, w którym możecie wygrać całą kolekcję lakierów 
BE CHIC! by Mariza

UWAGA!
Jeśli szukasz kosmetyków Mariza, zajrzyj na stronę konsultantki Eweliny klik-klik
Jeśli nie widzieliście pozostałych lakierów be chic! odsyłam TU.









Pozdrawiam
antiii

11 cze 2013

FM Sól do kąpieli Werbena

Robiąc zamówienie z katalogu FM zakupiłam m.in. sól do kąpieli werbena. Lubię sole do kąpieli, ale używam ich szczególnie w okresie jesienno - zimowych, bądź w ciągu roku do moczenia stóp :P


Od producenta:
Naturalna sól morska z rejonu Brazylii. Dzięki mikro- i makroelementom, takim jak: wapń, magnez, brom, jod, potas i żelazo, wzmacnia i uelastycznia skórę. Kąpiel działa odprężająco i sprawia, że skóra staje się miękka, jedwabiście gładka i dobrze oczyszczona oraz utrzymuje delikatny, piękny zapach.



Opakowanie:
Przezroczysty, plastikowy słoik z odkręcaną nakrętką. Opakowanie bardzo podobne do soli Be Beauty lub Mariza. W użyciu wygodne, widać ile pozostało nam ziarenek.

Zapach:
Pachnie werbeną, troszkę cytrusowo. Zapach wybrany był zupełnie przez przypadek, nie mniej jednak jakoś do gustu mi nie przypadł. Z tego co pamiętam (sól już jakiś czas temu zużyłam) zapac był dosyć intensywny. 

Konsystencja:
Jasno żółte kryształki, jednakowej wielkości, które dosyć szybko rozpuszczają się w wodzie delikatnie ją zmiękczając.

Moja opinia:
Kąpiel z tą solą może okazać się prawdziwym relaksem. Wsypujemy szczyptę soli do wanny i czujemy odprężenie. Nasze ciało jest miękkie i delikatnie zapachowe (choć mi ten zapach nie przypadł do gustu, ale nie jest powiedziane, że nie wypróbuję innego zapachu). Sól jak sól, spełnia swoje zadanie ale cena uważam, że jest zbyt wysoka, ciut za bardzo zawyżona. Sól nie różni się od soli np. Mariza. Prawdę mówiąc, dla mnie to ta sama półka cenowa, dobra półka. Nie mam pojęcia czym spowodowana jest tak wysoka cena.
Myślę, że w śród nas są fanki soli do kąpieli i znajdą dla siebie odpowiednią nutę. Sól dostępna jest w innych wersjach zapachowych np. paczula, kwiat wiśni, brzoskwinia, wanilia.

Cena:
około 20zł cena dosyć wysoka ...

Dostępność:
konsultantki, internet

Ocena:
4,5/5  za cenę i dostępność

Używałyście kosmetyków marki FM ?? Macie do nich dostęp, co polecacie ??
Jeśli któraś z Was chciałaby przejrzeć katalog to może w komentarzu napisać swojego maila 
i postaram się przesłać.

10 cze 2013

Farmona, Tutti Frutti Wiśnia & Porzeczka - peeling do ciała

Był czas kiedy szukałam dobrego peelingu do ciała, nie koniecznie cukrowego. W samą porę nadarzyła się okazja na przetestowanie peelingu do ciała marki Farmona a to wszystko dzięki Agencji Werner& Wspólnicy. Farmona słynie z przecudownych, naturalnych zapachów, czy tym razem też się spisała i zaskoczyła ?



Od producenta:
Zmysłowy zapach owoców z Kraju Kwitnącej Wiśni, symbolu intensywnego i pełnego radości życia, spleciony z orzeźwiającym aromatem porzeczki to gwarantowany relaks, spokój i uczucie błogości.
Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i zregenerowane, a skóra miękka i delikatna w dotyku. 


Na sam rzut oka, kosmetyk przypomina peeling słynnej Joanny. Rozmiar buteleczki, kolorowe opakowania i przecudowne zapachy. Zgrabne opakowanie, wygodne w użyciu o niewielkiej pojemności tylko lub aż 120ml. Niewielka pojemność cieszy i też nie. Po pierwsze fajnie bo można kosmetyk wypróbować, przetestować po drugie można zabrać w podróż, a po trzecie szkoda, że tak niewiele dobrego kosmetyku.

Zapach peelingu to wiśnia i porzeczki. Mając katar nie da się nie poczuć tych intensywnych owoców. Na pierwszy plan wysuwa się wiśnia, zaś za nią porzeczka. Przypomina mi trochę napój Tymbark :D

Ten niepozorny peeling okazał się prawdziwym drapakiem. Dobrze ściera martwy naskórek. Ciało jest gładkie i miękkie. Peelinguje nim ciało, stópki i dłonie. Na prawdę przyjemny efekt.

Konsystencja peelingu jest nawet wodnista, zanurzone są w niej czerwone i czarne drobinki. 


Peeling można kupić w czterech wersjach zapachowych:
 wiśnia i porzeczka
melon i arbuz
figi i daktyle
jeżyna i malina

Koszt peelingu to ok 5zł, nie dużo jak na dobry peeling. Oprócz melona i arbuza, mogłabym wypróbować pozostałe zapachy, jestem ich strasznie ciekawa.
Dostępność: nie widziałam go jeszcze na drogeryjnych półkach, jak na razie dostępny w internecie TU

Moja ocena:
5/5

Używałyście tego peelingu? Jaki jest Twój ulubiony?

9 cze 2013

Mariza be chic! Miętowy - swatche

To nie błękitny, a miętowy z nutą seledynu i drobnymi, opalizującymi błyskotkami. Na zdjęciach wyszedł trochę przekłamany, aż jestem zła <bynajmniej w moich monitorze>, więc tym zdjęciem w 100% nie radziłabym się sugerować. Na moim monitorze wygląda na błękitno - turkusowy, a w rzeczywistości taki nie jest. Swatcha nie zmienię, a w programie graficznym nie potrafię zmienić kolorów ^^


Malusie drobinki raczej zauważymy w buteleczce.


Kryje przy dwóch - trzech warstwach, w zależności od potrzeby i umiejętności nałożenia. Pędzelek trochę sztywny jak w pozostałych lakierach.

UWAGA!
Jeśli szukasz kosmetyków Mariza, zajrzyj na stronę konsultantki Eweliny klik-klik
Jeśli nie widzieliście pozostałych lakierów be chic! odsyłam TU.
Miętowy
Pomarańczowy
pozostałe nowości
 
Pozdrawiam
antiii

8 cze 2013

Mariza be chic! Amarantowy - swatche

Be chic! Amarantowy


Intensywny różowy, amarantowy. Ma w sobie mikroskopijne drobinki, które delikatnie są widoczne na paznokciach, wyglądają jakby opalizowały.

Lakier przypomina mi ...



Na paznokcie nałożyłam dwie, trzy warstwy.

UWAGA!
Jeśli szukasz kosmetyków Mariza, zajrzyj na stronę konsultantki Eweliny klik-klik
Jeśli nie widzieliście pozostałych lakierów be chic! odsyłam TU.
Do pokazania został mi jeszcze miętowy i pomarańczowy, który pierwszy?
 
BLOG DESIGN BY Antiii