13 sty 2013

Delia Cosmetics, Las Vegas #507 - swatche

Na moim blogu można było zobaczyć lakier jeden z lakierów Delii kolekcji Las Vegas #506, 
dzisiaj pokażę kolejny  #507
Kto lubi wszelkie błyskotki, brokaty ten pokocha to cudeńko ...



Czarny brokato - pyłek z dodatkiem holograficznych plasterków miodu. Nałożyłam trzy warstwy lakieru, ponieważ lakier nie kryje idealnie, ale nie kryje najgorzej abym miała nałożyć czarną, kremową bazę. Uważam, że jak na trzy warstwy całkiem dobrze sobie poradził. 


Konsystencja lakieru nie jest gęsta, ani rzadka, taka akurat jak ja to powiadam. Lakier podobnie jak jego poprzednik, ma nieco dziwny zapach, nieco inny jak inne lakiery. 


Zapewne widać na zdjęciach, że lakier ma lekko chropowatą powierzchnię. Stwierdzam, że jest również wyczuwalna, dlatego położyłam warstwę Orly Polishield. Efekt można zobaczyć niżej, co prawda dużo się nie różni, ale bardziej błyszczy i w dotyku jest przyjemniejszy. Przypomnę, że Polishield nadaje polimerową warstwę, a także zabezpiecza lakier.



Pojemność buteleczki to 7ml. Lakier ma wygodny pędzelek, który polubiłam.


Mam nadzieję, że się komuś spodoba ;-)

22 komentarze:

  1. Bardzo ładny :) Wydaje mi się, ze jednak na czarnej bazie wyglądałby lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny kolor:)Mam też z tej serii z Delli ale mam srebrny z tymi drobinkami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mroczny... i bardzo mi się podoba! ;)
    też zawsze dodaję top w roli 'wygładzacza'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie jest świetny, zdecydowanie mi się podoba:) Nie mam żadnego lakieru Delii, a ten z chęcią bym kupiła=)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam czarne lakiery i chcę ten, a widziałaś ich niebieskości? Też są ładne

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach moja słabość do czerni. Super wygląda

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię błyskotki na paznokciach, ale ta jakoś do mnie średnio przemawia :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czerń w takim brokatowym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie się mieni, błyskotka świetna na karnawał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam mieszane uczucia, uwielbiam takie brokaty ale ten jakoś nie przemawia do mnie. Może dlatego, że dla mnie bardzo się rzuca w oczy ta chropowatość?

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy efekt,ale jak pomyślę o zmywaniu to mój zachwyt chyba mija :(

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny, ale właśnie chyba masakra ze zmywaniem go ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. boski... uwielbiam brokaty i drobinki na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja lubię takie wynalazki,ale zmywanie lakierów z tym pyłkiem brokatowym to horror jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U Ciebie mi się podoba, na sobie miałam go serdecznie dość już przy nakładaniu ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie :-)
Ps. MÓJ BLOG TO NIE MIEJSCE NA REKLAMĘ!

 
BLOG DESIGN BY Antiii