11.05.2015

Eco Spa - błoto kosmetyczne z Morza Martwego - suszone na słońcu

Błoto z Morza Martwego pozyskiwane jest w tradycyjny sposób (ręcznie). Mokre, wydobyte bezpośrednio z Morza jest koloru czarnego, zaś po wysuszeniu na słońcu zmienia kolor na brązowy. Błoto z Morza Martwego działa oczyszczająco i pobudzająco. Zawiera duże stężenia minerałów, w szczególności potasu, magnezu i wapnia. Jest szczególnie skuteczne w pielęgnowaniu cery tłustej i przetłuszczających się włosów, pomaga w walce z trądzikiem i innymi dermatozami skórnymi.

 

Ze względu na silne działanie zalecamy przeprowadzenie próbnego, krótkiego zabiegu. Jeśli używasz błota pierwszy raz nałóż maskę bądź okład na czas nie dłuższy niż 2-3 minuty. Jeśli Twoja skóra dobrze toleruje błoto możesz kolejnym razem nałożyć błoto na ok. 15 minut. Zabiegi z użyciem produktów z Morza Martwego zalecamy przeprowadzać nie częściej niż raz w tygodniu.

Z błotem postępuj postępuj podobnie jak z glinkami. Rozmieszaj z dobrej jakości woda lub hydrolatem, dodaj 3-4 krople olejku eterycznego (np. z olejkiem z drzewa herbacianego o właściwościach antybakteryjnych). Przed wyschnięciem zmyj błoto obficie wodą (nawet jeśli nie upłynęło jeszcze 15 minut nie dopuść aby błoto całkowicie wyschło).

 

 

Kiedy przeczytałam opis błota z morza martwego, pomyślałam sobie, że może warto go wypróbować. Być może nada się do mojej cery tłustej, mieszanej. Opis tego produktu zachęcił mnie do jego przetestowania. Mimo, że jestem strasznie leniwa w robieniu kosmetyków, to skusiłam się ...

Suszone błoto zapakowane jest w przezroczysty pojemniczek, który mieści 250 gram błota. Można go wydobyć do ostatniego ziarenka. Cena jest niewielka, a mianowicie za: 250g 13,9 zł, 500g/24,9 zł, 1000g/44,9 zł

Błoto jest całkiem miałkie niczym mąka, ale momentami czuć też grudki. 

Błoto posłużyło jako jeden ze składników do robienia maseczek. 

Moja maseczka składała się z:

- suszonego błota z morza martwego 

- hydrolatu z neroli  http://ecosmetics.blogspot.com/2014/12/ecospa-hydrolat-rozany-i-neroli.html   (jeśli nie macie hydrolatu możecie użyć przegotowanej wody, bądź wody mineralnej)

- 2-3 kropelek olejku organicznego np. z avokado, grejpfrut  http://ecosmetics.blogspot.com/2015/03/naturalne-olejki-eteryczne_8.html

całość należy dobrze wymieszać, a następnie nałożyć na twarz. Ja swoja maseczkę trzymam około 10-15 minut. Następnie zmywam ciepłą wodą. Twarz jest gładka, miękka, przede wszystkim dobrze oczyszczona i zmatowiona. Wydaje mi się, że po jej użyciu skóra nie wydziela tyle sebum co przed jej użyciem. Z racji, że nie mam tyle czasu na zabawy w robienie takich specyfików, używam jej dosyć rzadko, raz na 2-3 tygodnie. Myślę, że ponownie skusiłabym się na jej zakup.

 

Lubicie własnoręcznie robione maseczki?
antii

05.05.2015

Orly Adrenaline Rush Summer 2015 Collection - On the Edge

Nie wiem jak mam Wam powiedzieć, ale to już ostatni lakier z letniej kolekcji Adrenaline Rush. Szkoda, że kolekcja zawiera tylko 6 lakierów ... No nic, chciałam Wam przedstawić On the Edge. Przepiękny neonowy niebieski, indigo, wpadający w granat. Takie kolory to ja lubię, zachwycam się nim :))) Lakier wysycha na satynę, ja zaś nabłyszczyłam go bo taki efekt podoba mi się bardziej. Na paznokciach dwie warstwy.


pierwotna wersja czyli satynowe wykończenie ...


Dajcie znać czy Wam się podoba :)

zapraszam do śledzenia mnie na instagramie @antii_ecosmetics
antii

03.05.2015

Orly Adrenaline Rush Summer 2015 Collection - Risky Behavior

Uwielbiam różowe lakiery, zwłaszcza takie jak  Risky Behavior! Neonowy, mocny róż, to jest to :)))) Na zdjęciach nie wyszedł idealnie, ale na żywo jest znacznie piękniejszy i bardziej nasycony.  Oh i ah, ale... jego konsystencja nieco gorsza, lekko gęstawa co nie ułatwia malowania. Mam nadzieję, że tylko ja natrafiłam na taki egzemplarz, a Wasze będą tylko lepsze :)))


Push the Limit | Thrill Seeker | Risky Behavior | Fireball | Be daring | On the Edge 
Dajcie znać czy Wam się podoba :)

zapraszam do śledzenia mnie na instagramie @antii_ecosmetics
antii

02.05.2015

Orly Adrenaline Rush Summer 2015 Collection - Fireball

Krótka przerwa w blogowaniu ale jestem z powrotem, tym razem z kolejną nowością od Orly, z letniej kolekcji Adrenaline Rush, która powaliła na kolana, nie tylko mnie :)))) Lakier jaki dzisiaj przedstawię to Fireball. To neonowa czerwień z delikatnym shimmerem różowo-fioletowym. To jedyny lakier spośród całej kolekcji, który ma takie wykończenie, cała reszta jest kremowa. Wykończenie jest lekko satynowe, w tym przypadku nie dodałam błyszczącej warstwy, ale powiem Wam, że w błysku wygląda także cudownie! Na paznokciach oczywiście dwie warstwy. Uwielbiam Adrenaline Rush!!! <33333


Push the Limit | Thrill Seeker | Risky Behavior | Fireball | Be daring | On the Edge
Dajcie znać czy Wam się podoba :)

zapraszam do śledzenia mnie na instagramie @antii_ecosmetics
antii


28.04.2015

Orly Adrenaline Rush Summer 2015 Collection - Be daring

Moje lustro nieco ześwirowało na punkcie Be daring (wcale mu się nie dziwię :O), gdyż nie wyszedł tak jakbym sobie tego życzyła. To jednak inny odcień fioletu, wpadający lekko w purpurę a do tego neonowy, możecie sobie to wyobrazić !? Przypomina mi Hot Tropic z ubiegłorocznej, letniej kolekcji Baked, tyle że w tym przypadku mamy do czynienia z kremem. Zdjęcia nie oddają w stu procentach prawdziwego koloru. Jest piękny i tyle Wam powiem, warto go mieć! :))) Nakłada się całkiem dobrze i wysycha na lekką satynę, ja dodałam mu błysku i połysku za pomocą Glossera firmy Orly.



Push the Limit | Thrill Seeker | Risky Behavior | Fireball | Be daring | On the Edge
Dajcie znać czy Wam się podoba :)

zapraszam do śledzenia mnie na instagramie @antii_ecosmetics
antii



27.04.2015

Orly Adrenaline Rush Summer 2015 Collection - Thrill Seeker

Przyznać się kto czekał na słocz Thrill Seeker'a :)))) Jeśli myślicie, że to duplikat Key Lime Twist z kolekcji Sugar High to jesteście w błędzie, to dwa różne odcienie ^^ Kremowy, soczysty, zielony neon! Takiego Orly w swoich kolekcjach jeszcze nie miało, czyli podwójna radość. Przy okazji koniecznie zobaczcie jak prezentuje się brzoskwinia z letniej kolekcji -  Push the Limit.


Konsystencja lakieru jest nieco grubsza, bardziej treściwa przez co może trudniej aplikować się. Lakier jest bardzo napigmentowany i dwie warstwy kryją rewelacyjnie. Mimo nasyconego koloru, nie zabarwił płytki paznokcia.


Push the Limit | Thrill Seeker | Risky Behavior | Fireball | Be daring | On the Edge

  i jak Wam się podoba? 
Fajny cooooooo!?

zapraszam do śledzenia mnie na instagramie @antii_ecosmetics
antii