poniedziałek, 17 czerwca 2013

Barbra Pro, Płyn micelarny do demakijażu

Zdążyłam pokochać micela od Bourjois a tu zjawił się kolejny godny polecenia micel od Barbra Pro. Przez długi czas był niedostępny w sklepie internetowym colorowo.pl ale na FB pojawiła się informacja, że wraca do stałej oferty. Colorowo bardzo słusznie, to wspaniały micel :)


Od producenta:
Delikatnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż (nawet tusze wodoodporne).
Szczególnie wskazany do pielęgnacji wrażliwych okolic oczu. Obecny wyciąg z ogórka wspomaga oczyszczanie skóry. Wygładza ją, chłodzi, łagodzi podrażnienia,  dzięki czemu płyn jest odpowiedni nawet dla cery nadwrażliwej, która nie toleruje mydła ani twardej wody. Zapewnia skuteczne, a zarazem bardzo delikatne i relaksacyjne zmywanie makijażu oczu i twarzy.


Był czas kiedy do demakijażu oczu używałam tylko mleczka. Jednak chyba "dojrzałam" i polubiłam nieco odmienną formę konsystencji jaką jest płyn micelarny. Trafić w dobry płyn micelarny to nie sztuka. Testowałam, testowałam i bez zachwytu. Pierwszy godny polecenia płyn micelarny to Bourjois [klik-klik], mam na myśli wersję fioletową, drugim zaś będzie oto ten, tu dzisiaj prezentowany. Z tego co wiem, często fioletowy micel porównywany jest do Biodermy, a tak na prawdę Barbra Pro swym działaniem nie odbiega od tych dwóch. Jak dla mnie różnicy nie widzę, oba te płyny są wręcz rewelacyjne!

Opakowanie: 
ładna, poręczna, nieduża buteleczka - odkręcana, do tego praktycznie przezroczysta. Widać stan zużycia. Buteleczkę wykorzystam do przelania kolejnego płynu bądź hydrolatu.

Zapach:
świeży, ogórkowy, bardzo przyjemny, na pewno ożeźwiający.

Konsystencja:
woda koloru przezroczystego

Działanie:
W sumie to ten płyn spisuje się na szóstkę! Dobrze i dokładnie zmywa nawet wodoodporny makijaż, o efekcie pandy jak w niektórych micelach nie ma mowy. Dodatkowym atutem jest to, że nie pozostawia tłustej warstwy, gdyż on naszą skórę tonizuję. Płyn polecam osobom o szczególnie wrażliwym oczom. Przyznam, że nie wiele jest płynów, które w stu procentach nie podrażnią moich oczu, a ten właśnie jest bardzo delikatny. W pewnym momencie płynem byłam i jestem zachwycona, że postanowiłam oszczędnie zmywać nim tylko oczy, przez co był ze mną nieco dłużej niż pozostałe specyfiki do demakijażu. Niestety, ale wczoraj się skończył :( Pojemność mogłaby być nieco większa 125ml , dla mnie nawet butla litrowa ;-)


PLUSY:
+ zapach
+ skutecznie usuwa nawet wodoodporny makijaż
+ nie podrażnia!
+ ładna buteleczka

MINUSY:
- czemu taka mała pojemność tak wspaniałego micela, Barbro pytam, no czemu? ;-)
- dostępność

Moja ocena:
5/5

FB [klik-klik] tu się dowiesz najświeższych ploteczek Colour Alike ;-)
Sklep internetowy: colorowo.pl
Chcę go ponownie, bez dwóch zdań!
Używałyście, a może skusicie się ? :)

czwartek, 13 czerwca 2013

Plany na najbliższe dni ...

W końcu i na reszcie pogoda taka jaką lubię. 
Strasznie brakowało mi słońca. Rewelacyjnie się czuję kiedy jest ciepło, a wręcz upalnie. 
Wtedy wiem, że żyję :P



Jakiś czas temu obiecywałam post z kosmetykami, które zabrałam na wakacje. Niestety wakacje minęły, kosmetyki zużyłam (prócz lakierów i kolorówki :P ) a postu nie ma i nie będzie. 
Wybaczcie, nie wyrobiłam się w czasie.

Natomiast pojawią się posty np. haul  z kosmetykami oraz regionalnymi przysmakami przywiezionymi z Turcji i Grecji. Jeszcze tylko zastanawiam się, czy zrobić jako jeden post czy jako dwa oddzielne. Pomyślę.

Podczas urlopu także przygotowałam wakacyjny manicure, który również pokażę.

Na chwilę przeniesiemy się też do Maroko, ale to wszystko w swoim czasie, bo nie tylko prowadzeniem bloga człowiek żyje :P

Przeczytacie również o wspaniałym duecie do włosów niemieckiej marki Balea oraz o niezawodnym, rosyjskim ulubieńcu do mycia włosów.

No i oczywiście będzie dużo, dużo lakierów, ale tego chyba na blogu nie brakuję :-)

Jeśli życzycie sobie konkretne posty tematyczne to dajcie znać.

Pozdrawiam
antiii

środa, 12 czerwca 2013

Mariza be chic! Pomarańczowy - swatche

Może nie unikatowy, ale za to bardzo ciekawy odcień pomarańczy. Lakier ma w sobie shimmer, który opalizuje na złoto - pomarańczowo, przez to ciekawie wygląda. Drobinek aż tak bardzo nie widać na paznokciach, ale ma taki pobłysk.


Na paznokcie nałożyłam dwie warstwy. Lakier trochę smuży, winą jest sztywny pędzelek. 


Nie wiem jak u Was, ale to kolejny sezon w którym bardzo lubię na paznokciach POMARAŃCZ. 
Ładny, wesoły i radosny kolor ;)


***

Chciałam przypomnieć, że wciąż trwa konkurs, w którym możecie wygrać całą kolekcję lakierów 
BE CHIC! by Mariza

UWAGA!
Jeśli szukasz kosmetyków Mariza, zajrzyj na stronę konsultantki Eweliny klik-klik
Jeśli nie widzieliście pozostałych lakierów be chic! odsyłam TU.









Pozdrawiam
antiii

wtorek, 11 czerwca 2013

FM Sól do kąpieli Werbena

Robiąc zamówienie z katalogu FM zakupiłam m.in. sól do kąpieli werbena. Lubię sole do kąpieli, ale używam ich szczególnie w okresie jesienno - zimowych, bądź w ciągu roku do moczenia stóp :P


Od producenta:
Naturalna sól morska z rejonu Brazylii. Dzięki mikro- i makroelementom, takim jak: wapń, magnez, brom, jod, potas i żelazo, wzmacnia i uelastycznia skórę. Kąpiel działa odprężająco i sprawia, że skóra staje się miękka, jedwabiście gładka i dobrze oczyszczona oraz utrzymuje delikatny, piękny zapach.



Opakowanie:
Przezroczysty, plastikowy słoik z odkręcaną nakrętką. Opakowanie bardzo podobne do soli Be Beauty lub Mariza. W użyciu wygodne, widać ile pozostało nam ziarenek.

Zapach:
Pachnie werbeną, troszkę cytrusowo. Zapach wybrany był zupełnie przez przypadek, nie mniej jednak jakoś do gustu mi nie przypadł. Z tego co pamiętam (sól już jakiś czas temu zużyłam) zapac był dosyć intensywny. 

Konsystencja:
Jasno żółte kryształki, jednakowej wielkości, które dosyć szybko rozpuszczają się w wodzie delikatnie ją zmiękczając.

Moja opinia:
Kąpiel z tą solą może okazać się prawdziwym relaksem. Wsypujemy szczyptę soli do wanny i czujemy odprężenie. Nasze ciało jest miękkie i delikatnie zapachowe (choć mi ten zapach nie przypadł do gustu, ale nie jest powiedziane, że nie wypróbuję innego zapachu). Sól jak sól, spełnia swoje zadanie ale cena uważam, że jest zbyt wysoka, ciut za bardzo zawyżona. Sól nie różni się od soli np. Mariza. Prawdę mówiąc, dla mnie to ta sama półka cenowa, dobra półka. Nie mam pojęcia czym spowodowana jest tak wysoka cena.
Myślę, że w śród nas są fanki soli do kąpieli i znajdą dla siebie odpowiednią nutę. Sól dostępna jest w innych wersjach zapachowych np. paczula, kwiat wiśni, brzoskwinia, wanilia.

Cena:
około 20zł cena dosyć wysoka ...

Dostępność:
konsultantki, internet

Ocena:
4,5/5  za cenę i dostępność

Używałyście kosmetyków marki FM ?? Macie do nich dostęp, co polecacie ??
Jeśli któraś z Was chciałaby przejrzeć katalog to może w komentarzu napisać swojego maila 
i postaram się przesłać.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Farmona, Tutti Frutti Wiśnia & Porzeczka - peeling do ciała

Był czas kiedy szukałam dobrego peelingu do ciała, nie koniecznie cukrowego. W samą porę nadarzyła się okazja na przetestowanie peelingu do ciała marki Farmona a to wszystko dzięki Agencji Werner& Wspólnicy. Farmona słynie z przecudownych, naturalnych zapachów, czy tym razem też się spisała i zaskoczyła ?



Od producenta:
Zmysłowy zapach owoców z Kraju Kwitnącej Wiśni, symbolu intensywnego i pełnego radości życia, spleciony z orzeźwiającym aromatem porzeczki to gwarantowany relaks, spokój i uczucie błogości.
Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i zregenerowane, a skóra miękka i delikatna w dotyku. 


Na sam rzut oka, kosmetyk przypomina peeling słynnej Joanny. Rozmiar buteleczki, kolorowe opakowania i przecudowne zapachy. Zgrabne opakowanie, wygodne w użyciu o niewielkiej pojemności tylko lub aż 120ml. Niewielka pojemność cieszy i też nie. Po pierwsze fajnie bo można kosmetyk wypróbować, przetestować po drugie można zabrać w podróż, a po trzecie szkoda, że tak niewiele dobrego kosmetyku.

Zapach peelingu to wiśnia i porzeczki. Mając katar nie da się nie poczuć tych intensywnych owoców. Na pierwszy plan wysuwa się wiśnia, zaś za nią porzeczka. Przypomina mi trochę napój Tymbark :D

Ten niepozorny peeling okazał się prawdziwym drapakiem. Dobrze ściera martwy naskórek. Ciało jest gładkie i miękkie. Peelinguje nim ciało, stópki i dłonie. Na prawdę przyjemny efekt.

Konsystencja peelingu jest nawet wodnista, zanurzone są w niej czerwone i czarne drobinki. 


Peeling można kupić w czterech wersjach zapachowych:
 wiśnia i porzeczka
melon i arbuz
figi i daktyle
jeżyna i malina

Koszt peelingu to ok 5zł, nie dużo jak na dobry peeling. Oprócz melona i arbuza, mogłabym wypróbować pozostałe zapachy, jestem ich strasznie ciekawa.
Dostępność: nie widziałam go jeszcze na drogeryjnych półkach, jak na razie dostępny w internecie TU

Moja ocena:
5/5

Używałyście tego peelingu? Jaki jest Twój ulubiony?

niedziela, 9 czerwca 2013

Mariza be chic! Miętowy - swatche

To nie błękitny, a miętowy z nutą seledynu i drobnymi, opalizującymi błyskotkami. Na zdjęciach wyszedł trochę przekłamany, aż jestem zła <bynajmniej w moich monitorze>, więc tym zdjęciem w 100% nie radziłabym się sugerować. Na moim monitorze wygląda na błękitno - turkusowy, a w rzeczywistości taki nie jest. Swatcha nie zmienię, a w programie graficznym nie potrafię zmienić kolorów ^^


Malusie drobinki raczej zauważymy w buteleczce.


Kryje przy dwóch - trzech warstwach, w zależności od potrzeby i umiejętności nałożenia. Pędzelek trochę sztywny jak w pozostałych lakierach.

UWAGA!
Jeśli szukasz kosmetyków Mariza, zajrzyj na stronę konsultantki Eweliny klik-klik
Jeśli nie widzieliście pozostałych lakierów be chic! odsyłam TU.
Miętowy
Pomarańczowy
pozostałe nowości
 
Pozdrawiam
antiii