14 paź 2016

ILNP - Pink Mimosa

Dawno nie pokazywałam błyskotliwych lakierów ILNP, które tak bardzo lubię. Przed Wami Pink Mimosa. Lakier, który skradł moje serce (zresztą 90% kolorowych buteleczek ILNP skradło moje serce :P) zarówno pod względem kolorystycznych jak i wykończeniowym, bo musicie przyznać, że jest całkiem niezły?!


Brudny, jasny różowy, bardzo subtelny i delikatny, z garścią połyskujących bibelotów! Pełno w nim holograficznych drobinek oraz większych heksów, no cudo! Zarówno zauważalny w tłumie, ale stonowany.
Aplikacja jest rewelacyjna, dwie cienkie warstwy i krycie 100%. Cena może nie niska, ale kosztuję parę groszy więcej niż lakiery na przykład marki OPI. Wysycha w tempie ekspresowym.

Jeśli jesteście ciekawe pozostałych lakierów ILN, które udało mi się pokazać już wcześniej na blogu to odsyłam TU.


 Lakiery możecie kupić http://www.ilnp.com/

ciekawa jestem jakie kolory zagoszczą w zimowej kolekcji?!


14 komentarzy:

  1. Cudny, nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy, ale ma podobne wykończenie do fame, które, jak się okazało, jednak nie za bardzo przypadło mi do gustu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? a wiesz, że to moje ulubione wykończenie <3 <3 <3

      Usuń
  3. Wow dawno tak nie spodobał mi się żaden kolor jak ten! Bossski!

    Zapraszam do mnie na rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dosyć oryginalny, nie widziałam w innych firmach takiego :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie :-)
Ps. MÓJ BLOG TO NIE MIEJSCE NA REKLAMĘ!

 
BLOG DESIGN BY Antiii