23 paź 2014

Czwartek z Yankee Candle #2

Ubiegły czwartek należał do Lovely Kiku, zaś dzisiejszy do Darling Clementine. To wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Simply Home. Wyczuwalnym aromatem jest mandarynka. Uwielbiam cytrusy, dlatego zdecydowałam się w tym tygodniu na użycie słodkiej klementynki. Czy Darling Clementine przypadł mi do gustu? Zapraszam do poczytania ^^



Niech nikogo nie zmyli ciemny, zielony, wyjątkowo nasycony kolor wosku! Ta zjawiskowa tarteletka od Yankee Candle nie pachnie ani lasem, ani świeżo skoszoną trawą, ale słodkimi, letnimi owocami! Darling Clementine to pełnia sezonu zamknięta w niewielkiej formie i prawdziwa gratka dla fanów cytrusowej słodyczy! To także najlepszy sposób na to, żeby do jesiennego czy zimowego domu wprowadzić pełnię klimatu panującego w sierpniowym, egzotycznym ogrodzie! Energetyczna kompozycja zawiera w sobie moc klementynkowych olejków – esencji wyciśniętych z dużej porcji świeżo zebranych, słodkich i bardzo soczystych owoców.


Wosk w kolorze zielonym, a na nim przyklejona etykietka z obrazkiem gałązki mandarynek, brzmi zachęcająco, nawet apetycznie i ciut świątecznie. Mandarynki głównie kojarzą mi się z okresem świąt BN, to w porze zimowej najwięcej ich zjadam ^^ Przez folijkę wyczuwam słodką nutę, odpalam wosk ... słodki zapach unosi się ku górze, słodki lecz jakby trochę chemiczny, przypominający bardziej (ładny) odświeżacz powietrza. W początkowej fazie , przez kilka, a nawet kilkanaście minut podczas palenia wosku byłam zachwycona. Czar niestety szybko prysł, szybciej niż się spodziewałam. Zapach w mieszkaniu był tak duszący, słodki i męczący, że musiałam szybko wpuścić świeżego powietrza. Zauważyła też, że podczas pierwszego palenia woń była bardzo intensywna, przy drugim już dużo słabsza, przy trzecim wosk pachniał dosłownie ździebko, także jeśli chciałabym kolejną intensywną sesję musiałabym dodać kolejny kawałek tarty.


Mimo intensywnego, męczącego zapachu to dam mu drugą szansę ale dopiero bliżej świąt BN, kiedy to za oknem będzie dużo niższa temperatura, ponownie odpalę kominek z woskiem Darling Clementine. 
Czy WY swoim woskom też dajecie drugą szansę?


Jeśli lubicie i kochacie Yankee Candle to mam dla Was razem ze sklepem Goodies.pl zniżkę 10% na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle.  Kod to: ECOSMETICS i ważny jest do końca 31.12.2014 (kod wielokrotnego użytku)

Używałyście wosku Darling Clementine? Jak wrażenia? Jesteście na TAK czy NIE?
Antii

19 komentarzy:

  1. Ja go chce i to koniecznie! Bo wachalam i zapomniałam kupic!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz skorzystać z mojej zniżki, jeśli potrzebujesz :))))

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tym zapachu ;) Z serii simply home , bardzo lubie cherry vanilla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cherry vanilla hmmmm nie wiem czy zniosę zapach wanilli, musiałabym poniuchać :)

      Usuń
  3. mam go w szufladzie i już chciałabym go rozgrzać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. ja też tak mówiłam, dopóki nie wypróbowałam ;)

      Usuń
  5. a brzmiało tak zachęcająco :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja daję drugą szansę. Miałam jakiś wosk z goździkami początkowo odrzuciło mnie, ale po tygodniu zrobiłam drugie podejście i już było ok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm... generalnie nie przepadam za cytrusowymi zapachami, ale mandarynka mogłaby być ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat tego wosku nie mam. Zawsze daję drugą szansę woskom, które za pierwszym razem mi nie podpasują :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia, które mogłyby być dobrą reklamą tego wosku. Jednak jak mówisz, że jest tak intensywny, chyba nie odważyłabym się go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Eh, chyba by mi się nie spodobał... Ja najbardziej się cieszę, że dałam drugą szansę Midnight Oasis, dzięki temu uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten zapach nieźle daje czadu! Jak go paliłam, musiałam trzymać kominek w innym pokoju, niż w tym w którym przebywałam, bo aromat jest tak mocny, że aż dusi. Ale to idealny wosk na długie jesienne i zimowe wieczory, bardzo rozgrzewający :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mimo wszystko dopisuję darling clementine do listy zakupów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie :-)
Ps. MÓJ BLOG TO NIE MIEJSCE NA REKLAMĘ!

 
BLOG DESIGN BY Antiii