12 mar 2013

Pierre Rene, Camouflage Cover Cream - korektor w kremie

Rzadko używam korektorów, rzadko kiedy mam taką potrzebę.  W sumie to dobrze, ale raz na jakiś czas muszę po niego sięgnąć. Sińce, żyłki pod oczami to problem, który mnie nie dotyczy, czasami jakaś nieoczekiwana niespodzianka, którą wypadałoby przykryć. W mojej kosmetyczce są dwa korektory, jeden z nich marki Kryolan, drugi zaś marki Pierre Rene i o tym drugim właśnie będzie mowa.


Od producenta:
Korektor idealny –  wielofunkcyjny, profesjonalny kamuflaż w kremie. W 100 % ukrywa cienie pod oczami, tuszuje przebarwienia oraz inne niedoskonałości. Gwarantuje 18-h idealny, perfekcyjny wygląd.
Przedłuża młodość skóry poprawiając jej elastyczność- dzięki czemu skóra staje się aksamitnie gładka i miękka . Idealnie stapia się ze skórą jednocześnie gwarantując  naturalny wygląd bez efektu maski.
Extra delikatna formuła (zawierająca witaminy A, E oraz woski roślinne) zapewnia pielęgnację i długotrwały efekt pięknej cery bez cienia zmęczenia. Odporny na działanie wysokich temperatur.

Dostępny w dwóch odcieniach:
Nr. 01 IVORY - dla zimnych karnacji
Nr. 02 BEIGE - dla ciepłych karnacji


***
 
Opakowanie:
przezroczyste,plastikowe dosyć dobrze wykonane tak, że nie rozleci się po kilkukrotnym użytku lub trzymaniu w torebce, bądź kosmetyczce. Na odwrocie widnieje opis i wszelkie potrzebne informacje dotyczące produkcji, pojemności, odcienia itd.



Zapach:
bardzo delikatny kosmetyczny, ale trzeba się w wąchać by poczuć

Konsystencja:
kremowa, lekko tempawa ale bez obaw można swobodnie zaaplikować na twarz.

Moja opinia:
Mój korektor jest w odcieniu nr 1 Ivory. W opakowaniu korektor wygląda na dosyć ciemny mino, że to najjaśniejszy odcień. Na skórze wygląda dużo lepiej, jaśniej i stapia się z nią, pod warunkiem że nie jesteśmy totalnymi bledziuchami bo może być zbyt intensywny. Mi akurat odpowiada ten odcień i dobrze współgra z moim kolorem skóry. Korektor ma żółtawo - pomarańczowe tony. Szkoda, że do wyboru mamy tylko dwa odcienie, najjaśniejszy odcień mógłby być trochę jaśniejszy. Korektor nakładam za pomocą pędzelka bądź po prostu palca. Bardziej preferują drugą metodę, gdyż kolor można stopniować i dobrze wklepać w skórę. Korektor całkiem ładnie kamufluje niespodzianki, nie wiem jak z sińcami pod oczy bo w tym celu nie używałam. Po kilku godzinach może się ścierać, ale nie ma co wymagać od korektora w cenie około piętnastu złotych. Choć kolor trochę odrzuca choć w gruncie rzeczy całkiem dobrze się wtapia to uważam, że to całkiem niezły produkt w rozsądnej cenie.

Moja ocena:
4/5

Dostępność:
drogerie, internet

Używacie korektorów, a może nie ruszacie się z domu bez nienałożenia?
Jak macie coś godnego uwagi piszcie, może kiedyś się przyda ...

16 komentarzy:

  1. Miałam na niego ochotę, ale pomacałam testery i te kolory mnie odrzuciły.

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm... nie widziałam go jeszcze, ale chyba się za nim rozejrzę przy okazji następnych zakupów bo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio w mieście niedaleko mnie pani wizażystka Pierre Rene robiła makijaże klientkom drogerii tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam korektor Annabelle Minerals:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem strasznym bladziochem, więc dla mnie byłby za ciemny :( Teraz planuję zakup Dermacolu. Naczytałam się o nim tyle pozytywów,że jako korektor wydaje się być idealny ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. mam go w odcieniu 02. w sumie użyłam kilka raz, jak miałam jakiś mało kryjący podkład, a przebijały mi zaczerwienienia... jest ok, ale ja nie lubię takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sięgam po korektory...chyba, że od wielkiego dzwonu ;) A Pierre Rene ostatnio szukałam w swojej okolicy...no i nie znalazłam, a szkoda. Mają ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mnie do niego nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jara mnie ten kosmetyk. Ale tobie zazdroszcze brak sincow pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. myślałam o nich, ale w rezultacie nie kupiłam
    kamuflaż z samej nazwy wydaje mi się być ciężki

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bez korektora się nie ruszam. Jak dla mnie mógłby być jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę go pomacać w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. noszę go zawsze w kosmetyczce, w razie jakby coś mi wyskoczyło, na codzień jednak za ciężki jest

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie :-)
Ps. MÓJ BLOG TO NIE MIEJSCE NA REKLAMĘ!

 
BLOG DESIGN BY Antiii